Księga Gości
Patryk
2008-11-13 21:42:52
Cześć jestem Patryk i mam 23 lata. Bardzo podoba mi się Twoja strona i można się wielu ważnych rzeczy dowiedzieć. Ja też jestem po "skoku do wody". Wypadek miałem w Sierpniu 2004 roku i miałem złamany kręgosłup na wysokości C4 C5 oraz zmiażdżony rdzeń kręgowy. Pozdrawiam
Adam
2008-10-23 21:45:48
Cześć... może zabrzmi to dziwnie i prowokacyjnie, ale w pewnym sensie zazdroszczę Ci - ja 40 lat temu jako 14- latek skoczyłem...., mój stan to tetrapareza i to skazało mnie na tzw. normalną egzystencje.... rezultat to.... śmiertelne zmęczenie, bezmiar goryczy, rozczarowań i niechęci do samego siebie, choć inni mówią o mnie: ten to po mimo.... radzi sobie. - wniosek: równowaga zależności.
Ewa ewmyc@interia.pl
Świdnica 2008-08-23 21:31:56
Witaj. Bardzo Cię podziwiam za postawę i życzę Ci, aby każdy kolejny dzień przyniósł Ci same radości. Pozdrawiam
Judyta ona@judytka.com
Wrocław 2008-07-14 21:48:17
Hej. Piszę do Ciebie ponieważ sama jeżdżę na wózku (C5). Ale twoje rady mówią o tym, że należy się w życiu usunąć w cień by nie być ciężarem... A ja wierzę, że trzeba walczyć z kalectwem, i uczyć się dawać sobie radę samemu po swojemu, na nowo, mimo upadków i żyć po prostu normalnie... Studiuje we Wrocławiu, rehabilituję się w Krakowie, sama staram się wszystko robić... mam 20 lat, 3 lata na wózku i wiesz co? żyję normalnie... ;) Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki za twoje marzenia ;) i życzę spełnienia się w życiu...bo to najważniejsze....
Ewa ewaryst2@op.pl
Kępno 2008-07-14 21:29:17
Witam, gratuluję pomysłu założenia strony, pomysłu na życie i optymizmu, a do tego niesamowitej ilości rozsądku i wielkiego serca. Stronę Pana przeczytałam od A-Z, płacząc przy tym krokodylimi łzami, bo od 12 lipca spotkało mnie coś podobnego z moim ukochanym synem. Pozdrawiam gorąco, ale nie jestem w stanie już nic więcej w tej chwili napisać z rozpaczy.
Mariola mariola_wojdon@wp.pl
Rzeszów 2008-07-04 21:32:31
Witaj! Mój brat dwa dni temu znalazł sie w takiej samej sytuacji jaka spotkała ciebie. Jest sparaliżowany całkowicie, a do tego doszły problemy z oddychaniem. Ma 16 lat, przeszedł operacje, która nie gwarantowała nic. Chciałam się dowiedzieć czy jest szansa uzyskania sprawności choć częściowej? Bardzo prosiłabym o info, najlepiej na E-maila mariola_wojdon@wp.pl lub gg 3753125. Pozdrawiam! I czekam na informacje :)
Kamil deejay_88@tlen.pl
Rzeszów 2008-07-04 21:35:20
Świetna strona! I wspaniały człowiek! Powodzenia, mam nadzieje, że w końcu twoje marzenia się spełnią. Pozdrawiam :)
Anoukom
Puławy 2008-07-04 21:37:30
Witaj; choruje na zanik mięśni, 25 lat już na wózku, zanik bardzo podobny do tetraplegii, tak wygląda i wszyscy mnie mylą z tą jednostką chorobową. Wiem, co czujesz, marzenia też mnie nigdy nie opuszczały, mimo wszystko chce się żyć i nadzieja ciągle trwa niezmiennie. Życzę Ci spełnienia marzeń, dużo zdrowia, radości codziennej. pozdrawiam.
Danka danuta333@vp.pl
Warszawa 2008-07-02 21:41:56
Mam mamę chorą na SM i od dzieciństwa boję się kalectwa swojego lub kogoś z najbliższej rodziny córki lub męża. Twoja strona ukazała mi, jak można żyć i nie dawać się kalectwu. Będę modliła się o zdrowie i siłę dla Ciebie, które pozwolą Ci dalej walczyć.
Paweł magulinka@onet.eu
Warszawa 2008-06-28 21:44:44
Ty bardzo ciekawie piszesz o swojej chorobie. Powinieneś spróbować ukraińskich lekarzy z Kijewa. O DPS jest wiele informacyjnych programów np. Uwaga TVN no tak, że nie ufałbym tej formie zakwaterowania. Życzę Ci powrotu do zdrowia :))
Aśka aska@amorki.pl
Krosno 2008-05-17 21:47:08
Bardzo fajna stronka i zapewne pomocna dla wielu :) GRATULUJĘ I ŻYCZĘ, ABY TWOJE MARZENIA SIĘ SPEŁNIŁY CHOCIAŻ PO CZĘŚCI :) Pozdrawiam
Artur jaffi@wp.pl
Świdwin 2007-11-14 21:26:27
Witam. Dobra strona gratulacje. Też jestem tetrusem i wiem ile kosztowało Cię to pracy. Nie jest nam lekko, ale życie nas właśnie wyróżniło w taki, a nie inny sposób. Bierzmy z niego tyle ile sie da. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Gabka kot_pocztowy@gazeta.pl
Szczecin 2007-08-28 21:28:49
Zbyszek, a ja Ci najnormalniej w świecie dziękuję za to, że przez to, co napisałeś, a ja przeczytałam, bardziej rozumiem siebie teraz niż jeszcze chwilę wcześniej. I nie tylko siebie, ale wiele (bo nie wszystko), co się wokół mnie dzieje. I nie tylko w aspektach pełno- czy też niepełnosprawności ruchowej. Fizycznie, ruchowo, jestem sprawna, zdrowa, ale co mi po tym (pewnie grzeszę tak mówiąc, ale co tam, tak w tym momencie myślę), skoro tak naprawdę nie na tym polega siła? Ale też chyba wiem już, co zrobić, by mieć, znaleźć tę siłę w sobie i zwyczajną mądrość, której mi czasami najzwyczajniej w świecie brakuje. Co do marzeń, to od tego są, żeby się spełniały, no nie? Życzę więc i Tobie, i sobie, i wszystkim, by jakieś marzenie, pragnienie nam się ziściło i zrobiło miejsce kolejnemu. Kolekcjonujmy spełnione życzenia! I te duże, i maleńkie!
OnaCzulyDotyk asioczek_21@o2.pl
Poznań 2007-08-21 21:35:04
hm .... w sumie trafiłam tu całkiem przypadkiem ... jednak zatrzymałam się na chwilkę i przeczytałam co napisałeś ... wiesz podziwiam takich ludzi jak ty, stronka bardzo mi sie podoba, bo mówi o szarych ścieżkach życia .. że każdy z nas może zboczyć na tą ścieżkę .... a co do marzeń ..wiesz jest takie powiedzenie "Jeśli wiara czyni cuda trzeba wierzyć, ze sie uda ":) a poza tym pamiętaj człowiek bez marzeń jest pusty ... sama jestem marzycielka ... i wiesz mogę stracić wszystko co mam, ale marzeń nie może mi nikt zabrać :) aaaa .. może jeszcze jedno, zawsze bolało mnie to, że ludzi zdrowi .. traktują chorych gorzej ... nienawidzę tego, ale to tak na marginesie ... pozdrawiam gorąco i śle buziaczki ... życzę spełnienia marzeń wszystkich, bo na pewno masz ich o wiele więcej papa :)
nhunha ciociagruba@wp.pl
Szczecin 2007-06-19 21:44:33
Witaj, gratuluję ci siły, jaką masz w sobie. Tą stroną na pewno pomagasz wielu ludziom, jako tetra na pewno wiesz do jakich instytucji można się odnieść. Mam przyjaciela, który ma 23 lata i uszkodził rdzeń przy skoku do wody tak samo jak ty. Mieszka z mamą, która nie jest w stanie sie nim opiekować, tak jakby pewnie tego chciał. Ostatnio wylądował na oiomie przez odleżyny. Nie ma woli życia, nie mam pojęcia jak mu pomóc. Mieszka w małym mieszkaniu w bloku nieprzystosowanym dla osób niepełnosprawnych, więc nawet nie wychodzi z domu, bo mama nie jest w stanie go znieść na dół :( Strasznie chciałabym mu pomóc, wiele osób by chciało, ale nie wiem jak to zrobić. Może masz jakiś pomysł i mógłbyś napisać na mojego maila, co możemy zrobić. Życzę spełnienia marzeń. Powodzenia